piątek, 18 stycznia 2008

Welcome to Russia

Na ostatnich zajęciach umówiłem się ze studentami, że na kolejne przygotuję prezentację współczesnej fotografii rosyjskiej - niezwykle ciekawej i niemal całkowicie nieznanej w naszym kraju. Osobiście mam do współczesnej sztuki tego kraju dość ciepły stosunek, w dużej mierze za sprawą osób, które dane mi było spotkać, a szczególnie przez wizytę w Sankt Petersburgu, gdzie poznałem ludzi z kilku galerii i odwiedziłem całkiem sporo pracowni artystów. Zresztą kontakty te pozwoliły mi pomóc w sprowadzeniu do Polski wystaw Mikhaila Dashevskyego (Zatopiony czas. Rosja 1962-1992, Galeria Fotografii PF, Poznań, 12.05-10.06.2007), Dymitra Szubina (Two Projects, Galeria Fotografii PF, Poznań, 21.03-09.04.2006) i Nadieżdy Kuznietcovej (Rzeczy patrzą na nas, Galeria 2piR, Poznań, 08.11-10.12.2005). Choć Rosja to potężny kraj, to jednak współczesna sztuka podzielona jest głównie na dwa duże ośrodki: to oczywiście Moskwa i bliższy mentalnie Europie Sankt Petersburg…

Przeglądając katalogi z pracami fotografów (niezastąpiona pomoc Iriny Tchmyrievej z moskiewskiej MoMy) natrafiłem na prace Ivana Ushkova - artysty związanego z tym drugim ośrodkiem. Ushkov postanowił rozprawić się ze stereotypami konsumpcji i oddziaływaniem mediów na nasze życie w sposób bezkompromisowy, sięgając jednocześnie do pokładów, chwilami dość zagmatwanej, a chwilami prostolinijnej rosyjskiej mentalności. Pierwsza fotografia, która zwróciła moją uwagę, wykonana została w restauracji McDonalds (w „Piterze” naprzeciwko „macków” znajdują się zazwyczaj lokalne konkurencyjnej sieci rosyjskich Fast foodów – Bliny Donalds) i zawiera, podobnie zresztą jak pozostałe prace z cyklu Welcome to Russia, całą masę uszczypliwych odwołań do nastrojów społecznych i atmosfery pewnego marazmu, dobrze znanego z piosenek grupy Leningrad. Wystarczy zresztą przypatrzeć się z fizjonomii postaci na fotografiach, bo w twarzach dostrzec wyraz niezadowolania artysty z dzisiejszej rzeczywistości.
Sam Ushkov wyjaśnia to prosto: „Wciąż próbujemy mówić, jak wspaniale jest tu żyć – najwspanialszy kraj, odnaleziona największa stabilizacja – popatrz na informacje. Ale rozejrzyj się dookoła, popatrz na rzeczywistość i zobacz, jak nasze babcie muszą przetrwać miesiąc za tysiąc rubli”.
Sprawdziłem z ciekawości dzisiejszy kurs według NBP: 1 rubel = 0,1011 zł

Ivan Ushkov, z serii Welcome to Russia (x2)

1 komentarz:

anika28.blog.onet.pl pisze...

w Rosji obecnie mieszka moja siostra... co prawda na dalekiej Syberii, ale to potężne państwo wciąż rozbudza moją ciekawość :) a.